poniedziałek, 11 lutego 2013

Rozdział 4

Rozdział 4


Na następny dzień...
Źle się czułam nie miałam siły iść z Kat do chłopaków ,ale widziałam ,że Katie tak łatwo nie odpuści kupiła mi leki przeciw bólowe i kazała się ubierać hmm z tego co widziałam wczoraj to chociaż wiem ,że Katrin kłamała co do Louisa po prostu była zazdrosna.
Katie: Czy ty zamierzasz wstać ? proszę jedź ze mną nie chce sama.
Melania: Po co ja wam tam Louis zajęty Kiki ,Liam zajęty Danielle , Loczek zajęty tobą...
Katie: Jest jeszcze Zayn i Niall 
Melania: Zayn ma Amy nie pamiętasz? a Niallowi tylko jedzenie potrzebne do szczęścia - mówiąc to nałożyłam poduszkę na głowę i zaczęłam marudzić zawsze marudzę jak nie mam co robić i co raz bardziej myślałam ,aby jechać.
Katie: Masz 10 min do zastanowienia bo przyjedzie po nas albo tylko po mnie samochód.
Jak ja mam mętlik w głowię!!! ona się szykuję a ja leżę z rozmazanym makijażem oraz w za dużej koszuli Dylana .
Melania: Jadę !!!!!!!!
Katie: Właśnie na to czekałam ubieraj się.
wstałam wybiegłam do łazienki pod prysznic zajęło mi to z 5 min szybki makijaż i ubiór.Następnie zbiegłam na dół i ze zdumieniem zobaczyłam śliczną Katie.
Katie: Wreszcie !
Melania: Jaki ty masz cudowny makijaż i sukienkę .
Katie: Cicho bo zapeszysz chce wyglądać ślicznie przy Hazzie no wiesz on mi się podoba ,ale chodzi z Dianą może z nią zerwie dla mnie.
Nigdy jej takiej nie widziałam miała złowieszczą minę i spojrzenie jakby chciała kogoś zabić.
Melania: Oj jaka ty zła ! hehehe.

U chłopaków...
Pukałyśmy ,ale nikt nie otwierał więc weszłyśmy bez pozwolenia patrzyłam i nie mogłam uwierzyć wszyscy biegali  i czegoś szukali nawet chyba nikt nas nie zobaczył.
Louis nie wiedział jaką bluzkę więc mu pomogłam ,Zayn nie wiedział jak uczesać włosy z tym poradziłam sobie najlepiej następnie Harry szukał telefonu biedny ciągle miał go w ręku hmm potem Niall chyba mi go najbardziej było szkoda był taki smutny bo nie wiedział czy kanapka z szynką czy z serem.
Melania: A może z tym i tym?
Niall: Dziękuję jesteś kochana.
Pocałował mnie w policzek i zaczął zajadać tak szybko jadł ,że szkoda gadać o mało się nie dławił grr I mój wróg zwanym Kiki zeszła i szukała czarnego obcasa z Czerwoną kokardką no przyznam się ja jej schowałam tego buta do lodówki ,ale nie wiedziałam ,że ona obwini Nialla hmm jeszcze Liam ,ale on nie miał problemu siedział i robił coś na komórce.
Melania: Co robisz widzę ,że ty jedyny gotowy na galę?
Liam: Coś mnie dziwi dlaczego ty nie masz sukienki?
Melania; ja nie idę przyszłam bo Kat chciała a dla niej wszystko
Liam: Ja ide z Danielle ,ale Niall nie ma z kim poszłabyś z nim.
Jak on się uśmiechał no wiem ,ale jak mówił o gali itp to przypomniało mi się ,że Harry idzie z Katie więc Diana nie ma z kim no chyba ,że z blondaskiem.
Melania: No wiem tylko ,że ... a co z Dianą?
Liam : Loczek z nią zerwał i mamy trochę problemów ,ale chociaż jeden dobry o jedną podłą kobietę mniej.
Nie wiem czy się cieszyć jak widziałam Kiki i Louisa to robiło mi się gorąco nie to nie może być to co każdy od razu myśli jak usłyszy ,,robi mi się gorąco" wtedy przyszła mi doskonała myśl pójdę z blondaskiem ,aby porozmawiać z Louisem i i i sprawdzić czy to prawda co wszyscy myślą.
Melania: Katrin idę z Niallem na galę pożyczysz sukienkę- miałam ochotę jej przyłożyć kłamała mi prosto w oczy ,ale to była jedyna opcja.
Niall: We moł ?
Melania: Co ty znowu jesz a wracając do tematu tak z tobą ,ale ty jeszcze o tym nie wiesz a teraz właśnie się dowiadujesz ,że idę z tobą no więc idę z tobą...- powiedziałam ,ale on się uśmiechnął i zaczął mówić chociaż prawie w ogóle nic nie zrozumiałam.
Niall: Ohey  pybdalasz co sem sem kanszpke z oglutkiem.
Melania: Oglutkiem? a kanapkę to już trzecią chyba co nie?
Niall: pytą...
Melania: Kiki to pożyczysz?
Kristin: Jasne chodź kochanienka ! - JAKA JA KOCHANIENKA JESZCZE RAZ TAK POWIE A NIE RACZE ZA SIEBIE! zrobiłam się wściekła i nie mogłam na nią patrzeć na szczęście nie musiałam ,ponieważ poszła na górę a ja za nią.
Kristin: Masz tu trzy które kupiłam wczoraj znaczy kupiłam cztery ,ale jedną nałożyłam teraz więc wybierz sobie jedną i jak coś to oddawać nie musisz bo ja używanych nie nakładam no więc papatki.
,,ja używanych nie nakładam no więc papatki"
Myślałam ,że wybuchnę gniewem ,ale powstrzymałam się nałożyłam piękną czerwoną sukienkę (blondasek miał czarny garnitur więc będę pasować) i chyba Kiki się nie obrazi jak użyję jej szczotki i kosmetyków no więc doszło do tego ,że nałożyłam czerwoną sukienkę ,mocny czarny makijaż a włosy rozczesałam szczotką.
Zbiegłam na dół bo brakowało na szczęście pytać nie musiałam stała Katrin z czarnymi butami w rękach.
Katrin: Ślicznie buty też dla ciebie Louis śliczna jest co nie ? kotek powiedź coś.
Już te ,,powiedź"nie było miłe patrzył się na mnie i uśmiechał a szereg białych zębów błyszczało co ja plotę czułam ,że się rumienie na moje szczęście Kiki szturchnęła go i powiedziała ,,pobudka bo zabiorę marchewki" po tych słowach wybudził i powiedział nie ,,tylko nie marchewki" wszyscy zaczęli się śmiać stanęłam ho Katie i weszłyśmy do limuzyny były dwie czarna dla chłopaków biała dla dziewczyn.
W naszej siedziały Danielle dziewczyna Liama zamieniłam z nią kilka słow potem Amy to już wiecie Zayn bez niej jak bez ręki Kiki jak ja nie chce tego mówić dziewczyna LOUISA ja NIE dziewczyna żarłoczka i Katie nie wiem czy dziewczyna wiem tylko ,że loczkowaty zerwał z Dianą ,ale powiem tak znajoma.
Gdy dojechałyśmy wyszłam a z zimna aż zadygotałam nawet nie wiem jak tak szybko pojawił się koło mnie blondasek (jak ja lubie tak mówić) i nałożył mi jego marynarkę ,ale to było przyjemne zarumieniłam się weszłam z nim do pomieszczenia wow eleganckiego pomieszczenia a za budynkiem było pełno paparazzi co robiło zdjęcia była Angelina Jolie, Adele,  itp w ogóle nie wiedziałam co ja tu robię przyszedł do mnie blondasek i oznajmił mi ,że za 15 min wychodzimy wszyscy z dziewczynami aby porobili nam zdjęcia czy wy wiecie jaką ja miałam tremę wyszliśmy Niall mnie objął Liam widziałam pocałował Danielle a a Louis przytulił Kristin jedna łza spłynęła po policzku szybko z tarłam ,aby nikt nie zobaczył i uśmiechałam się do kilkunastu a nawet więcej aparatów.No więc nic nie wyszło z tego ,że miałam pogadać z Lou jak zwykle.Wieczorem wróciliśmy ,chłopcy byli tak mili ,że pozwolili nam przenocować spałam z Katie w pokoju Harrego a on poszedł na kanapę do salonu.
Nie obeszło się od plotek i rozmów na temat miłości i wtedy właśnie KATIE WYZNAŁA MI ŻE ZAKOCHAŁA SIĘ W HARRYM odjęło mi mowę chciałam płakać kiedy Kat zobaczyłam moją minę już wiedziała o co chodzi.
Katie: Zakochałaś się w Louis Tomlinson oj kochana będzie trudno.
Melania: Ja już to wiem tylko ,że nie umiem inaczej próbowałam nie myśleć o tym i być tylko znajomymi ,ale ja tak nie umiem.
Rozpłakałam się chociaż to do mnie nie podobne ,ale Kat przytuliła mnie i szepnęła ,że mnie kocha jak młodszą siostrzyczkę i ,że mogę na nią liczyć po tych słowach zrobiło mi się lżej położyłam się na jej brzuchu i zasnęłam.
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
No więc tak nie wiem czy ciekawy mi się wydaje ,że z tego wyjdzie jakieś romansidło okey sorki za wszelkiego rodzaju błędy i komentujcie bo ja nie wiem czy ktoś to czyta chociaż jeden komentarz to dodam następny (szantaż) 

Naaaaareczka!
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

3 komentarze:

  1. Kocham Cie !
    A tak na serio uwielbiam czytać opowiadania i jedno z moich ulubionych to właśnie te !
    Pozdrawiam!



    Marchewka Louisa!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Dodasz następny bo chciałabym cos podyczać...
    Fajne pisz dalej itp itd...

    OdpowiedzUsuń
  3. Hehe chciałam jeden mam dwa dziękuję a następny jutro bo dzisiaj nie dam rady (siostra) macie szczęście ,że w ogóle ciągle siedzie na blogu i słucham muzyki ,którą dodałam (heh nie ma to jak pasek góry) no więc mam nadzieje ,ze pod następnym będą trzy.
    Pozdrawiam

    Kremik,Krem,Keme - zależy kto pisze !

    OdpowiedzUsuń